• Wpisów: 24
  • Średnio co: 15 dni
  • Ostatni wpis: 12 dni temu, 19:07
  • Licznik odwiedzin: 2 153 / 382 dni
 
astenna
 
- Super. Co teraz?
- Zjedzmy coś!
Przyjaciele poszli jeśli. Po porządnym posiłku każdy poszedł w swoją stronę. Kate szła korytarzem. Dopiero teraz zauważyła piękne obrazy poprzednich królów tej krainy.  Na ścianie wisiała nawet tablica z danymi aktualnej królowej, ale nie wisiał tam jej portret. Nagle Kate usłyszała, że ktoś wchodzi do zamku.
,, Pewnie to żołnierze lub strażnicy " - pomyślała jednak schowała się i słuchała.
- Witaj królowo.
- Megara?! Co cię tu sprowadza?
- Po pierwsze, usłyszałam, że przebywają tu ci młodzi magicy. Mogłabym pomóc.
- Nie zachowujesz się jak kiedyś? Kontrolujesz moc?
- Tak. A po drugie, chciałam to królowej udowodnić i przeprosić. W końcu, królowa chciała mi pomóc, a ja się tak zbuntowałam...
- Nie szkodzi. Cieszę się, że wróciłaś. Zawołam ich od razu. Straże! Zawołajcie Jack'a, Kate, Anię i Joe'go.
Kate szybko pobiegła do okolic pokoju i zaczęła udawać, że właśnie wyszła. Chwilę później strażnicy przyszli.
- Królowa cię wołała.
Kate poszła do królowej. Gdy weszła do sali, zobaczyła królową na tronie i dziewczynę, straszą od niej. Megara miała długie brązowe włosy i piękne, piwne oczy. Zaraz reszta przyjaciół przyszła, a do nich dołączyli Dovah i Daxon.
- Cześć, jestem Megara - przywitała się. - Jestem dawną uczennicą królowej i myślę, że mogłabym wam pomóc w czarach.
- Jest bardzo doświadczona. Parę lat temu zbuntowała mi się, ale myślę, że jest starsza i mądrzejsza - powiedziała królowa. - Możecie od razu udać się do sal treningowych.
- Pójdziemy do jednej sali. Wiadomo, nie rozdwoję się - powiedziała dziewczyna i ruszyła.
Reszta zaczęła iść za nią.
- No coo... Znowu trenujemy... - wymamrotał Jack.
- Nie marudź. Może będzie fajnie? - skarciła go Ania.
Daxon i Dovah odłączyli się, mówiąc, że to za łatwe. Potem przyjaciele weszli do sali treningowej i usiedli na kamieniach. Megara zaczęła im opowiadać legendy o czarodziejach i uczyć czarów. Następnie dziewczyna pokazywała im czary na kamieniach, a oni starali się je powtarzać. Najlepiej poszło Jack'owi, ponieważ zawwze robił dwie rzeczy w jednej np. Zmienił kamień w roślinę, po czym użył czqru, aby się powiększyła do rozmiarów człowieka.
- Świetnie wam poszło. Widzimy się jutro - Megara wyszła szybkim krokiem z sali.
Przez resztę dnia przyjaciele czytali, uczyku się czarów, grali w gry ( komputerowe ) i leżeli.
Następnego dnia po śniadaniu...
- Idźcie ćwiczyć czary sami. Później macie lekcję ze mną - oznajmiła Megara.
Przyjaciele rozeszli się w tych grupach co wcześniej - Jack i Kate oraz Joe i Ania. Na początku zrobili rozgrzewkę i poczytali księgi, a potem już normalnie ćwiczyli.
- No to rozwal kamień - poprosił Jack.
- Już to umiem - Kate wystrzeliła niebieską kulę w kamień, który potem rozwalił się na małe części.
- Pacz na to - powiedział Jack.
Jack zaczął tworzyć kulę, jednak, nie rzucił jej od razu jak Kate, tylko czekał. Nagle Kate zobaczyła jego oczy. Były fioletowe.
- Jack, przestań! - Kate do niego podbiegła, ale było za późno.
Jack podniósł się już wysoko nad ziemię i wystrzelił pierwszą kulę trafiając w kamień. Potem rzucił drugą i trzecię tównież trafiając, jednak z następną nie poszło mu aż tak dobrze i strzelił obok Kate.
- Jack, spokój!
Chłopak zaczął strzelać kulami na wszystkie strony. Co gorsza, coraz szybciej. Kate zaczęła uciekać do drzwi. Udało jej się do nich dostać, ale prawie dostała kulą. Kte szybko wyszła. Na korytarzu zobaczyła Daxona i Dovaha, kłócących się.
- Wiem, że to nie jest najlepszy moment, ale niech mi ktoś pomoże!
Chłopaki pobiegli za Kate. Dziewczyna pokazała nim drzwi od sali.
- Wejdźcie, ale ostrzożnie.
Daxon wszedł do środka:
- O nie...
- Co jest? - Dovah spojrzał w kierunku środka sali. - Zamknij go tam, musi się wyszaleć.
- Co. Beznadziejny pomysł, no ale ok.
Chłopaki zamknęli drzwi.
- I tyle? - zdziwiła się Kate.
- Tak. Idź poczytać książki, bo prędko nie wyjdzie - Dovah ruszył przed siebie.
- Jednak na polu bitwy nie da się tak zrobić. Musimy coś wymyśleć - Daxon również poszedł.
Kate poszła w kierunku swojego pokoju. Będąc w środku, zaczęła czytać. Pół godziny później ktoś zapukał do pokoju Kate.
- Proszę.
Do pokoju wszedł Jack:
- Nie wiem, co się stało na treningu. Nic ci nie jest?
- Nie.
- Co się stało?
- Podniosłeś się nad ziemię. Twoje oczy zmieniły kolor na fiolet. Zacząłeś wszędzie strzelać.
- Rozumiem...
- Jesteś najlepszy z twoich przyjaciół! - do pokoju wślizgnął się Dovah.
- Ej! Kto ci pozwolił wejść?! - Kate spojrzała na niego oburzona.
- Już, nie wściekaj się. Słyszałem wasz dialog, więc wiem, że mogłem wejść. Jack, nie mart się tym - Dovah zrobił się poważny. - To wszystko oznacza, że jesteś świetny, pełny mocy.
- Ale jest to również niebezpieczne.
- Dobra, przyszłem też po to, bo Megara was wołała.
- Zrobimy trening - Megara weszła do pokoju.
- Znowu? - Kate przewróciła oczami i wyszła z pokoju.
Potem wyszła cała reszta.
- Słyszałam, że jesteś najlepszy Jack'u - powiedziała Megara.
- Jest - Dovah zaczął opisywać, dlaczego uważa Jack'a za świetnego czarodzieja.
- Wow! Dopiero zaczynasz, a tak dobrze ci idzie - Megara była pełna podziwu. - Ale musisz nauczyć się kontrolować moc.
- Wiem, wiem. Wszyscy mi to mówią.
Wszyscy weszli do sali treningowej ( tym razem Daxon i Dovah też na wypadek, gdyby Jack zaczął szaleć ). Później przyjaciele zawołali Joe'go i Anię. Trening się rozpoczął. Megara zaczęła mówic i tłómaczyć ciekawe zaklęcia. Potem zaczęła pokaz tych czarów.
- A teraz stworzyłam portal - tłumaczyła. - Na razie tego nie będziecie umieć, ale myślę, że pod wpływem dużej ilości treningów się nauczycie. Szczególnie takie portale jak ten - teleportuje on na drugą część sali. Jednak, będzie to robił długo. Spróbujecie?
Jack zaczął kierować się w stronę portalu. Megara zaczęła do niego wchodzić mówiąc:
- Pospieszcie się. Portal zniknie za 5 sekund.
Jack zaczął wchodzić do środka.
- Jack, nie! Dziewczyny, nie idźcie do portalu! - krzyknął nagle Dovah. - To podstęp!
- Co? - Jack zniknął wraz z portalem.
- Został porwany - powiedział Dovah.


! Za wszelkie błędy ortograficzne i inne bardzo przepraszam !
Myślę, że w tak krótkich opowiadaniach jak to, opis jest zbędny.
Instagram: _astenna_
Polecam czytać opowiadania z archiwum, ponieważ na stronie głównej opowiadania nie zawsze się wyświetlają.

Nie możesz dodać komentarza.